Austriacka szkoła ekonomii – dlaczego się nie zgadzam

Austriacka szkoła ekonomii jest często używana przez stronę prawicową i bardziej konserwatywną. Janusz Korwin Mikke, Kheltuz, wielu przedsiębiorców chętnie potwierdzą jej słuszność tak samo jak i słuszność wolności. Ale czy w ogóle wolność ekonomiczna istnieje?

Jak najprościej wyjaśnić jak działa świat? Dlaczego Austriacka szkoła ekonomii czyli wolnościowa szkoła oparta na sprawiedliwej wymianie handlowej jest nieskuteczna?

Wyobraźmy sobie, że istnieje coś takiego jak synergia. Dwie osoby wykonują jedną określoną czynność, lecz gdy jednej nie będzie to ta czynność nie może być wykonana. Jest wiele takich zawodów. Szkoła Austriacka w pewnym sensie ucina możliwość tej synergii. A działa to tak, że gdy mam pomysł na biznes i potrzebuje kredytu, a bank nie posiada wystarczającej ilości pieniędzy to biznes nie powstanie. Szkoła Austriacka nakazuje, by bank posiadał rezerwy złota tylko po to, by móc realizować swoją usługę. Sama usługa jest obustronnie dobra, bo bank dostanie odsetki, przedsiębiorca dostarczy nowego towaru na rynek wzmacniając gospodarkę o swój towar, dlatego skorzysta na tym każdy. Po co w tym wszystkim ma przeszkadzać złoto? Złoto jest tylko hamulcem przy kredytach, by nie rozrastały się w nieskończoność, lecz gdy ilość inwestycji jest ogromna to nie ma sensu ograniczać tych inwestycji tylko dlatego, że jakieś złoto…. Jeżeli bank ma złota na udzielenie jednej osobie kredytu, a dla innych już nie wystarczy to przy 10 inwestorach otrzyma tylko 1 pieniądze. Tylko jedna inwestycja będzie się rozwijała. Pozostałe 9 nie. W przypadku nieograniczonego dodruku przez Banki, bez hamowania kredytu rezerwami złota Bank może udzielić 10 osobom kredytu nie posiadając realnej gotówki. No i co z tego?

Chyba lepiej żeby 10 firm się rozwinęło w tym samym czasie niż 1, dlatego szkoła austriacka hamująca rozwój nie może być używana w obecnej gospodarce szybko rozwijającej się. Ale gdy ktoś zapyta, że właśnie poprzez dodruk pieniędzy powoduje inflację i spadek wartości pieniądza to co? No to to że nikt nie powiedział, że pieniądz w obecnych czasach ma przechowywać wartość! Pieniądz przechowuje wartość w krótkim czasie, ale nie w długim. Chcesz sztywną wartość? Kup sobie dom lub złoto. Chcesz zaoszczędzić na emeryturę? Znajdź coś co nie traci na wartości. A skoro pieniądz traci na wartości możemy jedynie motywować się na większej konsumpcji oraz większej inwestycji. Bo gdy nie inwestujemy stajemy się biedni. Ta inflacja nas motywuje do inwestowania, bo utrzymywanie pieniędzy nie ma sensu. Wydaje nam się że mamy 100000zł a tak naprawdę za 20 lat będzie warte to połowę tego lub jeszcze mniej. Więc nie mamy tych 100000zł. Chcesz mieć? Zainwestuj. Brutalne, ale to jest jak wojna. Trzeba walczyć, trzeba się wykazywać i nie liczyć że pieniądz ma trzymać wartość.

Szkoła Austriacka może mieć zastosowanie jedynie w czasach nadużywania dodruku. W momencie gdy waluta jest na tyle niestabilna, że nie pozwala przedsiębiorcom określić jasno cen i planów biznesowych pod kątem finansowym. Wtedy warto uruchomić nastroje społeczne spowalniające dodruk. Uruchomić taki Plan Balcerowicza. Lecz gdy tylko gospodarka nadrobi straty i będzie potrzebowała gotówki należy znów poluzować stopy procentowe by inflacja znów powoli się pojawiała w minimalnym stopniu.

Jak zrozumieć gospodakrę światową

Brak komentarzy

To comment you need to be logged in!

Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.